poniedziałek, 16 marca 2009

Ewangelie


Porozmawiajmy o Ewangeliach...

12 komentarzy:

  1. Mt 6, 6 -Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

    W innym fragmencie Jezus mówi "Gdzie 2 lub 3 modli się w imię moje, tam Ja jestem" - czy te 2 fragmenty nie są ze sobą sprzeczne?

    Mt 6,19 Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się, i kradną. 20 Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną.- czy kościół nie postępuje, źle mając taki majątek? Np. Watykan- same skarby...

    Mt 8, 21 Ktoś inny spośród uczniów rzekł do Niego: «Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca!». 22 Lecz Jezus mu odpowiedział: «Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych!- o co chodziło Jezusowi? chyba nie mamy traktować tego dosłownie. Jaki jest ukryty sens Jego wypowiedzi?

    Mt 10, 37 Kto nie bierze swego krzyża , a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien- skąd wziął się ten krzyż? Przed ukrzyżowaniem stanowił on jakiś symbol? Czy może Jezus wiedział już co go czeka?

    Mt 12, 30 Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza. - zero tolerancji?

    Mt 12,40 38 Wówczas rzekli do Niego niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów: «Nauczycielu, chcielibyśmy jakiś znak widzieć od Ciebie». 39 Lecz On im odpowiedział: «Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. 40 Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi.- ten znak miał być jakimś symbolem czy chodzi o jakiś dowód boskości?

    Mt 14, 6 Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła córka Herodiady wobec gości i spodobała się Herodowi.- W przypisach napisane jest, że Herodiada to Salome- czy to ta, która później wymieniona jest w ew. Tomasza?

    Mateusz opisuje "wielki tłum", który podróżował z Jezusem i był świadkiem cudów. Czy są o tym jakieś niebiblijne wzmianki?

    OdpowiedzUsuń
  2. "Mateusz opisuje "wielki tłum", który podróżował z Jezusem i był świadkiem cudów. Czy są o tym jakieś niebiblijne wzmianki?"
    Co to znaczy wielki? Pytasz się o niebiblijne potwierdzenia pewnego szczegółu, a same niebiblijne źródła potwierdzające historyczność Jezusa są dosć skąpe:
    http://www.apologetyka.alleluja.pl/tekst.php?numer=27029

    OdpowiedzUsuń
  3. Ze świeckich źródeł mało jest konkretów, same wzmianki. Nie powinno to wydawać się dziwne, że o Jezusie, który porywał tłumy, czynił cuda i uzdrawiał chorych tak mało jest dokumentów historycznych?

    OdpowiedzUsuń
  4. "Mt 12, 30 Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza. - zero tolerancji?"
    Niekoniecznie. Kogo jak kogo, ale Jezusa (jak go przedstawiają ewangeliści) nazwać nietolerancyjnym...
    Zresztą... faktycznie nietolerował, ale pewnych zachowań faryzeuszów.
    Poza tym: "Mr 9:40 40. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami. (BT)"

    Niech to będzie połączone z przeskokiem do modlitwy - to jak sie modlic - we wspolnocie czy w zaknięciu samego?

    Ewangelia jest jak człowiek. By ją poznać trzeba jej długo słuchać. Długo i na rózne tematy. I z zaufaniem. Wtedy zaczyna się wszystko układać i pasować.

    Augustyn (chyba?) mówił: "Uwierz, abyś zrozumiał...)

    Módlmy się razem - bo to daje wsparcie, zachętę i jest znakiem Kościoła nie jesteśmy zbawiani w pojedynkę)

    Módlmy sie osobno - bo to jest najbardziej czyste, osobiste, prawdziwe.

    Jeden rodzaj modlitwy bedzie nakręcał drugi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla Rzymu to była prowincja i margines. Ot sekta jakich setki. Dodatkowo spalona Jerozolima, spalony Rzym. Chyba też pewna hermetyczność chrześcijaństwa, w żydowskiej na poczatku postaci (Paweł musiał nieźle się napocić, by przekonać Kościół do tego, że poganie też moga być odbiorcami ewangelii).

    Jest to co jest. Są świadectwa niechrześcijańskie, są żydowskie. Wreszcie ewangelie też sa przecież swiadectwem. Owszem otwiera to całą dyskusję na temat Chrystus wiary - Jezus historii, ale fakt wydaje się niepodwazalny. ISTNIAŁ, działał, zostawił uczniów.

    OdpowiedzUsuń
  6. "Mt 6,19 Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się, i kradną. 20 Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną.- czy kościół nie postępuje, źle mając taki majątek? Np. Watykan- same skarby..."
    Osobiscie jestem za prostotą. Uważam, ze jest piekniejsza od kosztowności. Watykam w tej chwili to nie tyle bogactwo co muzeum (i problem utrzymania tego muzeum). Jak patrzę na bazylikę sw. Piotra to osobiście nie myslę o jej wspaniałości, ale o tym, ze naduzycia finanasowo-odpustowe związane ze zbieraniem srodkow na jej budowe przyczyniły się do reformacji.
    Do twojego tekstu dodałbym: "1 Tm 6:10
    10a Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy."
    Ale patrzac z drugiej strony - by parafialny cmentarz na Kobyliskiego nie utonął pod górą smieci potrzeba co najmniej pagórka pieniedzy.
    Skąd wziąć?

    OdpowiedzUsuń
  7. "Mt 8, 21 Ktoś inny spośród uczniów rzekł do Niego: «Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca!». 22 Lecz Jezus mu odpowiedział: «Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych!- o co chodziło Jezusowi? chyba nie mamy traktować tego dosłownie. Jaki jest ukryty sens Jego wypowiedzi? "
    Na pewno nie trzeba się spowiadawać z tego, że załatwiało się sprawy związane z pogrzebem swojego ojca.
    Dla mnie jest to wezwanie do pewnego radykalizmu i zerwania ze światem (dystansu), który nas często wiąże odbierając wolność.

    OdpowiedzUsuń
  8. "Mt 10, 37 Kto nie bierze swego krzyża , a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien- skąd wziął się ten krzyż? Przed ukrzyżowaniem stanowił on jakiś symbol? Czy może Jezus wiedział już co go czeka?"

    i nawiązanie do Jonasza...

    Trudno tu rozdzielić historyczne fakty od wiary ewangelistów, którzy pisali to wszystko jednak kilkadziesiąt lat po wydarzeniach. I pisali z perspektywy śmierci (na krzyżu) i zmartwychwstania (trzeciego dnia).

    Sądzę, ze Jezus zdawał sobie sprawę ze swej perspektywy, ze skończy sie jego misja śmiercią, że skończy się też zwycięstwem.
    Czy uzył takich słow? Nie wiem... Wierze, ze słowa ewangelii oddają jego ducha i myśli.

    Znał przecież mesjańskie proroctwa, które sam odnosił do siebie. Miedzy innymi o cierpiącym słudze Jahwe.

    OdpowiedzUsuń
  9. "Mt 14, 6 Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła córka Herodiady wobec gości i spodobała się Herodowi.- W przypisach napisane jest, że Herodiada to Salome- czy to ta, która później wymieniona jest w ew. Tomasza?"
    Przypis opiera się na świadectwie Józefa Flawiusza.
    Czy to ta sama dziewczyna (kobieta) z:
    Mr 15:40
    40. Były tam również niewiasty, które przypatrywały się z daleka, między nimi Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba Mniejszego i Józefa, i Salome.
    (BT)
    Mr 16:1
    1. Po upływie szabatu Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba, i Salome nakupiły wonności, żeby pójść namaścić Jezusa.
    (BT)
    Psychologicznie i społecznie mało prawdopodobne - to były inne światy. Jednak pewności żadnej nie mamy.

    W ew. Tomasza:
    61 Rzekł Jezus: "Dwaj będą spoczywać na łoŜu: jeden umrze, drugi będzie żył".
    Rzekła Salome: "Ktoś ty, człowiecze? Czyjś? Wszedłeś na moje łoże i zjadłeś
    z mego stołu". Rzekł jej Jezus: "Ja jestem tym, który powstał z równego sobie:
    Dano mi to, co należy do mego Ojca". "Jestem twoją uczennicą". "Dlatego mówię:
    jeśli ktoś jest równy, wypełni się światłością, gdy się oddzieli, napełni się
    ciemnością".
    To raczej aluzja do kobiet z ewangelii, czy to była córka heriady? Wątpliwe.

    OdpowiedzUsuń
  10. "Mt 12, 30 Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza

    "Mr 9:40 40. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami. (BT)"

    Marek i Mateusz opisują ten sam moment? Bo jeśli tak to ich relacje mają zupełni inne znaczenie.


    Sprawa Watykanu i cmentarza to inne światy. Pieniądze na cmentarz NAPRAWDĘ są potrzebne.

    Zapytał Go: "Które?" Jezus odpowiedział: "Nie będziesz zabijał, nie będziesz cudzołożył, nie będziesz kradł, nie będziesz składał fałszywego zeznania, 19 czcij ojca i matkę; oraz: Będziesz miłował swojego bliźniego jak siebie samego". 20 Na to młodzieniec oświadczył Mu: "To wszystko zachowałem. Czego jeszcze mi brak?" 21 Jezus mu odpowiedział: "Jeżeli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj swoje dobra i daj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za mną". 22 Gdy młodzieniec usłyszał tę odpowiedź, odszedł zasmucony. Miał bowiem wiele posiadłości.

    Młodzieniec może być spokojnie porównany do Watykanu.

    Co do modlitwy- na Sądzie Ostatecznym ludzie będą sądzeni osobno. Trudno sobie wyobrazić, aby Bóg sądził wszystkich na raz. Jeżeli człowiek całe życie modli się w samotności, żyje godnie, przestrzega przykazań, to chyba będzie mógł wejść do Królestwa Niebieskiego?

    OdpowiedzUsuń
  11. Budżet Watykanu jest obecnie mniejszy od średniej niemieckiej diecezji.

    Problem pieniędzy jest ważny. A to, by być wolnym od chciwości jest jeszcze ważniejsze. Na chciwości nieraz się wykładano - od Watykaniu do Ciućkowa Górnego.

    "Jeżeli człowiek całe życie modli się w samotności, żyje godnie, przestrzega przykazań, to chyba będzie mógł wejść do Królestwa Niebieskiego?"
    Zapewne wejdzie tylko to taki konstrukt teoretyczny - módlmy się razem i osobno.
    Wszak Jezus uczył "Ojcze NASZ..."

    OdpowiedzUsuń
  12. Za Watykan sie najlatwiej "wziasc"... bo przeciez nikt sie nie wezmie za najmniejszego polityka prezesa czy innego "madrego z wyzszych sfer" a tak naprawde jakby kazdy sie "wzial" za siebie zeby sam nie wpadl w wir chciwosci... Ciuckowo Gorne za siebie Watykan za siebie i Kowalski za siebie... a co do modlitwy.. mozna sie modlic zyc godnie i przestrzegac przykazan i nie wejsc do Nieba bo mozna nie miec Milosci... a mozna nie zyc tak idealnie ale zyc Bogiem i z cala pewnoscia ominac pieklo szerokim lukiem...Mt 6, 6 -Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
    a w tym fragmencie wedlug mnie chodzi o to by nie obnoscic sie z pycha modlitwa "a ja modle sie wiecej od ciebie jestem lepszy...Panie Boze juz jestem idealny musisz mnie wpuscic do Siebie a oni zobacza ze ja jestem lepszy..." a nie o modlitwe wspolnotowa... "w kupie sila" wkoncu tiaaa...

    OdpowiedzUsuń