Pij Yerbe!
niedziela, 10 maja 2009
Harry Potter i anime
Harry Potter i anime to temat wywołany w komentarzu do poprzedniego wpisu.
Nie wiem, czy jest sens o tym gadać.
Przeczytałem pierwszą część Harrego... po trosze z obowiązku. I co? Znam lepszą literaturę. I tyle. Podobno kolejne części coraz bardziej mroczne, ale... tylko podobno - ja nie wiem.
Co do anime... nic nie powiem, wiąże mi się to z rysunkiem i Japonią i niczym więcej. I nie kojarzy ze sztuką. :)
Natomiast nie ma obecnie czegoś takiego (i chyba dobrze) jak index ksiąg zakazanych. Istnieje coś takiego tylko jak nihil obstat (czy ocena jakiegoś teologa co do katolickości jakiejś teologicznej książki) i imprimatur (zgoda władzy kościelnej na drukowanie czegoś w autorytecie Kościoła).
Czasem Kongregacja Doktryny Wiary wypowie się, że jakiś teolog nie ma wiele wspólnego z nauczaniem kościelnym. Spotkało to w swoim czasie Hansa Kunga.
Nie oznacza to jednak, że nie wolno czytać jego książek. Oznacza tylko, że nie reprezentuje on Kościoła. Nie oznacza to także, że traci pracę, bo dalej został pracownikiem naukowym Uniwersytetu, ale oczywiście nie na Wydziale Teologicznym.
Co do Harrego to wydaje go Media Rodzina. Wydawnictwo... chrześcijańskie. Może nie wprost, ale założone przez amerykańskiego pastora (może byłego, nie wiem dokładnie). Wydawnictwo zarabia mocno na wiadomych powieściach i... wydaje dużo bardzo dobrych książek z dziedziny uzaleznień, psychologii, terapii osób molestowanych seksualnie.
Tak jak nie ma książek zakazanych tak nie ma sztuk zakazanych. Raczej wszystko można wykorzystać na Bożą chwałę i do uprawiania podłości.
Nie wiem, czy jest sens o tym gadać.
Przeczytałem pierwszą część Harrego... po trosze z obowiązku. I co? Znam lepszą literaturę. I tyle. Podobno kolejne części coraz bardziej mroczne, ale... tylko podobno - ja nie wiem.
Co do anime... nic nie powiem, wiąże mi się to z rysunkiem i Japonią i niczym więcej. I nie kojarzy ze sztuką. :)
Natomiast nie ma obecnie czegoś takiego (i chyba dobrze) jak index ksiąg zakazanych. Istnieje coś takiego tylko jak nihil obstat (czy ocena jakiegoś teologa co do katolickości jakiejś teologicznej książki) i imprimatur (zgoda władzy kościelnej na drukowanie czegoś w autorytecie Kościoła).
Czasem Kongregacja Doktryny Wiary wypowie się, że jakiś teolog nie ma wiele wspólnego z nauczaniem kościelnym. Spotkało to w swoim czasie Hansa Kunga.
Nie oznacza to jednak, że nie wolno czytać jego książek. Oznacza tylko, że nie reprezentuje on Kościoła. Nie oznacza to także, że traci pracę, bo dalej został pracownikiem naukowym Uniwersytetu, ale oczywiście nie na Wydziale Teologicznym.
Co do Harrego to wydaje go Media Rodzina. Wydawnictwo... chrześcijańskie. Może nie wprost, ale założone przez amerykańskiego pastora (może byłego, nie wiem dokładnie). Wydawnictwo zarabia mocno na wiadomych powieściach i... wydaje dużo bardzo dobrych książek z dziedziny uzaleznień, psychologii, terapii osób molestowanych seksualnie.
Tak jak nie ma książek zakazanych tak nie ma sztuk zakazanych. Raczej wszystko można wykorzystać na Bożą chwałę i do uprawiania podłości.
środa, 6 maja 2009
niedziela, 19 kwietnia 2009
Bierzmowanie - 7 spotkanie (Zbawienie w Jezusie)
Kiedyś rozmawialiśmy na katechezie o bierzmowaniu. Może ktoś będzie chciał zobaczyć jedno z moich spotkań. Jeszcze ciepłe.
wtorek, 7 kwietnia 2009
Zadanie z matematyki
"Iza napisała na kartce liczbę 56492 i dała kartkę Łucji. Łucja następnie zmodyfikowała otrzymaną liczbę zmniejszając jedną z cyfr o 1 i jednocześnie jedną z cyfr zwiększając o 1. Ponieważ Łucji trochę się nudziło, więc dalej modyfikowała w ten sam sposób uprzednio otrzymane liczby, aż do przyjścia ze szkoły siostry. Przekształcając otrzymane liczby, Łucja nigdy nie zwiększała cyfry 9 ani nie zmniejszała cyfry 0.
Którą z poniższych liczb mogła jako ostatnią otrzymać Łucja?
a) 11699 b) 42343 c) 11799 d) 34432 e) 57229 f)żadna z powyższych".
To zadanie dla III klasy podstawówki.
Do pracy - zwłaszcza 2c i 1b
poniedziałek, 6 kwietnia 2009
Most
Jak każdy przykład - tak i ten kuleje, ale niewątpliwie do wielu może przemówić.
Kuba wspominał o tym filmie na lekcji.
Kuba wspominał o tym filmie na lekcji.
piątek, 3 kwietnia 2009
Rekolekcje
A jak tam ostatnie rekolekcje?
W Farze, ale nie tylko. Gdziekolwiek.
Oczywiście pod warunkiem, że byliście gdzieś.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
