wtorek, 8 września 2009
Moja parafia
Mogę zaprosić na stronę parafii http://naszawinnica.pl
poniedziałek, 15 czerwca 2009
Zostałem proboszczem...
Mam do przekazania tylko jedną, bardzo prywatną wiadomość, choć mocno dotyczącą Was. Zostałem proboszczem (a dokładnie administratorem, bo jest to pierwsza moja nominacja) parafii pod wezwaniem MB Pocieszycielki Strapionych w Winnicy.
Parafia położona jest [tutaj].
A krótkie informacje znajdziesz [tutaj].
Nominacja ta oznacza rozstanie.
Rok spędzony w Małachowiance będę wspominał bardzo mile. Wspominałem często na lekcjach, że to najlepsza szkoła w jakiej przypadło mi uczyć. Podtrzymuje to w całej rozciągłości.
Bardzo Wam wszystkim dziękuję!
Nie musi to oznaczać zerwania kontaktu - zawsze mnie będzie można znaleźć w Internecie.
środa, 10 czerwca 2009
Krzyż - Jezus w Chinach
http://opoka.tv/video/filmy/KRZYZJezuswChinach43m.swf
oraz:
piątek, 15 maja 2009
Wieczór chwały
22 maja 2009 r. o godz. 19.30 w płockim amfiteatrze odbędzie się Wieczór Chwały dla rodzin zatytułowany „Płock – Miasto Aniołów”. Tym razem organizatorzy pragną wyjść na ulice miasta, by tym wyraźniej powiedzieć, że wiara nie stanowi tabu szczelnie strzeżonego w murach kościoła. Głównym odbiorcą tego wieczoru ma stać się rodzina jako najbardziej dynamiczny i twórczy element społeczeństwa. Jednocześnie tytuł ten ma podkreślać jeszcze jeden ważny aspekt Wieczorów Chwały – jego wspólnotowość. Twórcom zależy bowiem, aby każdy odbiorca mógł poczuć się niepowtarzalny i niezbędny, tak jak ma to miejsce w rodzinie. W maju, w płockim amfiteatrze oprócz wyżej wspomnianych, zwykle obecnych elementów tworzących atmosferę wieczoru odbędzie się konferencja dr Jacka Pulikowskiego specjalizującego się w terapii małżeńskiej. Organizatorzy przygotowali również kilka niespodzianek. Szczegóły: www.wieczorchwaly.org
Informacje organizacyjne: Udział w spotkaniu jest bezpłatny. Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc w Amfiteatrze, wstęp za okazaniem zaproszenia. Bardzo prosimy o wcześniejszą rezerwację miejsc przez liderów zorganizowanych grup, jak i osoby indywidualne.
Zgłoszenia można dokonać: osobiście: SDA „PETROKLEZJA”ul. Jachowicza 4 w Płocku (Stanisławówka), telefonicznie: +48 506 212 144, e-mailem: amfiteatr@wieczorchwaly.org
Odbiór zaproszeń: trwa od 5 maja 2009: SDA „PETROKLEZJA” po godz. 18.00 (Stanisławówka) lub CENTRUM INFORMACJI TURYSTYCZNEJ ul. Stary Rynek 8
środa, 13 maja 2009
niedziela, 10 maja 2009
Harry Potter i anime
Nie wiem, czy jest sens o tym gadać.
Przeczytałem pierwszą część Harrego... po trosze z obowiązku. I co? Znam lepszą literaturę. I tyle. Podobno kolejne części coraz bardziej mroczne, ale... tylko podobno - ja nie wiem.
Co do anime... nic nie powiem, wiąże mi się to z rysunkiem i Japonią i niczym więcej. I nie kojarzy ze sztuką. :)
Natomiast nie ma obecnie czegoś takiego (i chyba dobrze) jak index ksiąg zakazanych. Istnieje coś takiego tylko jak nihil obstat (czy ocena jakiegoś teologa co do katolickości jakiejś teologicznej książki) i imprimatur (zgoda władzy kościelnej na drukowanie czegoś w autorytecie Kościoła).
Czasem Kongregacja Doktryny Wiary wypowie się, że jakiś teolog nie ma wiele wspólnego z nauczaniem kościelnym. Spotkało to w swoim czasie Hansa Kunga.
Nie oznacza to jednak, że nie wolno czytać jego książek. Oznacza tylko, że nie reprezentuje on Kościoła. Nie oznacza to także, że traci pracę, bo dalej został pracownikiem naukowym Uniwersytetu, ale oczywiście nie na Wydziale Teologicznym.
Co do Harrego to wydaje go Media Rodzina. Wydawnictwo... chrześcijańskie. Może nie wprost, ale założone przez amerykańskiego pastora (może byłego, nie wiem dokładnie). Wydawnictwo zarabia mocno na wiadomych powieściach i... wydaje dużo bardzo dobrych książek z dziedziny uzaleznień, psychologii, terapii osób molestowanych seksualnie.
Tak jak nie ma książek zakazanych tak nie ma sztuk zakazanych. Raczej wszystko można wykorzystać na Bożą chwałę i do uprawiania podłości.
środa, 6 maja 2009
niedziela, 19 kwietnia 2009
Bierzmowanie - 7 spotkanie (Zbawienie w Jezusie)
wtorek, 7 kwietnia 2009
Zadanie z matematyki
"Iza napisała na kartce liczbę 56492 i dała kartkę Łucji. Łucja następnie zmodyfikowała otrzymaną liczbę zmniejszając jedną z cyfr o 1 i jednocześnie jedną z cyfr zwiększając o 1. Ponieważ Łucji trochę się nudziło, więc dalej modyfikowała w ten sam sposób uprzednio otrzymane liczby, aż do przyjścia ze szkoły siostry. Przekształcając otrzymane liczby, Łucja nigdy nie zwiększała cyfry 9 ani nie zmniejszała cyfry 0.
Którą z poniższych liczb mogła jako ostatnią otrzymać Łucja?
a) 11699 b) 42343 c) 11799 d) 34432 e) 57229 f)żadna z powyższych".
To zadanie dla III klasy podstawówki.
Do pracy - zwłaszcza 2c i 1b
poniedziałek, 6 kwietnia 2009
Most
Kuba wspominał o tym filmie na lekcji.
piątek, 3 kwietnia 2009
Rekolekcje
A jak tam ostatnie rekolekcje?
W Farze, ale nie tylko. Gdziekolwiek.
Oczywiście pod warunkiem, że byliście gdzieś.
czwartek, 26 marca 2009
Apostaci i konwertyci
zobacz ciekawie zrobiony film:
http://skocz.pl/dagma
środa, 25 marca 2009
Ostatnia Wieczerza Leonarda da Vinci

To bardzo ciekawa teza, która rodzi liczne pytania. Jeśli na malowidle znajduje się Maria, to gdzie jest Jan? Poszedł szukać macy3? A żona i teściowa Piotra? Zajmują się gotowaniem?
Tego rodzaju są to pytania. Żadna z ewangelii, które znamy, nawet apokryficzne, nie mówi, by do wieczerzy zasiadła Maria lub ktokolwiek inny poza Jezusem i apostołami.
W moim przekonaniu tak naprawdę problem ten ma charakter nie tyle teologiczny, ile logiczny. Jeśli miejsce zarezerwowane dla Jana zajmowałaby Maria Magdalena, to dlaczego przez pięćset lat nikt tego nie zauważył? Ostatnia Wieczerza to najczęściej studiowane i kopiowane ze wszystkich dzieł Leonarda — i to odkąd powstało. Pierwszy wziął się do tego w 1503 roku Bramantino4.
Byłoby lepiej, gdyby Leonardo wyraźnie opisał w swoich notatnikach, co robi. Jednakże jego uwagi na temat Ostatniej Wieczerzy są nadzwyczaj skąpe. Pozostawił kilka szkiców (por. niżej) i parę uwag o rozmieszczeniu apostołów. „Ten, który pił, stawia kielich na swem miejscu i zwraca głowę ku mówcy. (...) Inny z rękoma otwartemi pokazuje dłonie, wznosi ramiona ku uszom i otwiera w podziwie usta. Inny mówi coś do ucha następnemu, a ten, który go słucha, zwraca się ku niemu i nachyla doń ucho, trzymając w jednej ręce nóż, a w drugiej chleb w pół rozkrojony tym nożem”5.
To zdaje się odnosić do Piotra, który znajduje się na prawo od Jezusa i pochyla się ku Janowi, jak mówi ewangelia Janowa (J 21,20): „Piotr obróciwszy się zobaczył idącego za sobą ucznia, którego miłował Jezus, a który w czasie uczty spoczywał na Jego piersi i powiedział: «Panie, kto jest ten, który Cię zdradzi?»„, w innym zaś miejscu (J 21,24): „Ten właśnie uczeń daje świadectwo o tych sprawach i on je opisał. A wiemy, że świadectwo jego jest prawdziwe”6.
Nóż, który trzyma Piotr, jest skierowany ostrzem na zewnątrz, jakby apostoł nie chciał nikogo skaleczyć. Być może Leonardo, wkładając mu w dłoń ten nóż, nawiązał do zdarzenia, do którego doszło po wieczerzy, kiedy to Piotr obciął ucho jednemu z żołnierzy, którzy przyszli pojmać Jezusa.
A teraz, pamiętając, że Jan nosi niebieską szatę wierzchnią, a na niej czerwony płaszcz, czyli jego ubiór jest kolorystycznie przeciwstawiony Jezusowej czerwonej szacie wierzchniej i błękitnemu płaszczowi, przyjrzyjmy się drugiej, prawej stronie malowidła.
Ten sam błękit i czerwień pojawiają się w ubiorze dwóch innych apostołów, szczególnie młodego bezbrodego Filipa, który ma w sobie coś kobiecego, jak mi się wydaje, bardziej
nawet niż Jan, może dlatego, że jest tłustawy.
Po konserwacji Ostatniej Wieczerzy wyraźniej widać, że Jan także wygląda kobieco. Jednak w sztuce włoskiego odrodzenia pełno jest męskich postaci, które wyglądają kobieco, a w najlepszym razie dość androginicznie. Głowa świętego Jakuba ze szkicu Leonarda przypomina kobiece głowy malarzy wczesnego renesansu. Jego Jan Chrzciciel z obrazu zabranego przez mistrza do Francji jest z całą pewnością młodym mężczyzną, ale ma długie kręcone włosy i delikatne rysy twarzy. Rafael, podobnie jak wielu innych malarzy tej epoki, także przedstawiał młodych mężczyzn o cechach androginicznych7.
W przedstawieniach Ostatniej Wieczerzy Jan zwykle ukazywany jest jako śpiący młodzieniec, często z głową opartą na piersi Jezusa. Czasami Jezus otacza go ramieniem.
Nie wiem, skąd się to wzięło. Wiem za to, jak długo trwa wieczerza sederowa, i że dzieci zwykle zasypiają, nim się skończy.
Leonardo wykorzystał ten motyw w jednym ze szkiców.
Z pewnego listu mecenasa Leonarda, Lodovica Sforzy, księcia Mediolanu, wynika, że po ukończeniu Ostatniej Wieczerzy Leonardo miał wykonać więcej malowideł na ścianach refektarza Santa Maria delie Grazie. Książę wiedział już, że ma on skłonność do zwlekania z realizacją zamówień. „Zmuś go do podpisania umowy własną ręką, by go to zobowiązało do zakończenia [prac] na czas, na który się ugodzimy”8. Sforza wysłał ten list w czerwcu 1497 roku. Leonardo zaczął malowidło cztery lata wcześniej.
Ostatnia Wieczerza zaczęła niszczeć niemal natychmiast po tym, jak została namalowana. W ciągu kolejnych stuleci wielokrotnie próbowano ją ratować lub odnawiać. Ostatnie prace konserwatorskie zakończono w roku 1997.
Podczas tej konserwacji usuwano po kolei niezdarne przemalowania i dzieło Leonarda zaczęło się ukazywać w pierwotnej formie. Znacznie zmieniła się postać Jana: włosy, które przypominały „bezkształtny filc w kolorze brązu z plamami niedorzecznego różu”, nabrały „ciepłego rudawego odcienia kasztanu”9; szata wierzchnia okazała się jasnobłękitna, a płaszcz, który wyglądał na czerwony, podczas wcześniejszej konserwacji został tak mocno zniszczony, że nie udało się ustalić, jaki kolor miał pierwotnie10.
O Ostatniej Wieczerzy napisano wiele książek i artykułów, lecz z tego, co wiem, Dań Brown pierwszy przypisał malowidłu tematykę Graala”. Bohaterowie Kodu Leonarda zdają się zaskoczeni tym, że każdy siedzący przy stole ma własny kielich, gdyż są przekonani, że na stole powinna być tylko jedna czara12. Dziwniejsze byłoby, gdyby Jezus i apostołowie na wieczerzy sederowej mieli tylko jeden puchar, ponieważ ceremonia wymaga, by każdy z uczestników wypił cztery kielichy - nie wszystkie od razu, spieszę dodać. W trzech ewangeliach kanonicznych jest mowa o tym, że Jezus wziął kielich, przypuszczalnie swój, błogosławił i podał uczniom13, ale to nie znaczy, że apostołowie nie mieli własnych kielichów. Pojedynczy puchar byłby całkowicie nie na miejscu.
W rzeczywistości na malowidle jest jedenaście kielichów. Policzyłam dwa razy. Nie wiem, co to oznacza.
Mimo to nie ma powodu przypuszczać, że cała kompozycja czy poszczególne elementy przedstawienia stanowią jakieś znaczące odstępstwo od obowiązującej wykładni teologicznej tematu.
LITERATURA UZUPEŁNIAJĄCA
Leonardo, the Last Supper, Pinin Brambilla Barcilon, Piętro C. Marani i in., przekł. ang. Harlow Tighe, University of Chicago Press, Chicago 2001.
Leo Steinberg, Leonardo's Incessant Last Supper, Żonę Books, New York 2001.
1 Dr Georgii Wright jestem winna wdzięczność za przeczytanie maszynopisu tego rozdziału. Żaden z błędów nie pojawił się z jej winy.
2 Kod Leonarda da Vinci, ss. 242-245.
3 Zdaje się, że jest to wieczerza paschalna. Można zauważyć, że Leonardo przedstawił apostołów spożywających chleb na zakwasie, tak jak mnisi, którzy zamówili malowidło.
4 Piętro C. Marani, Leonardo's Last Supper, w: Leonardo, the Last Supper, przekł. ang. Harlow Tighe, University of Chicago Press, Chicago 2001, s. 57.
5 Leonardo da Vinci, The Notebooks of Leonardo da Vinci, red. i przekł. ang. Edward MacCurdy; Konecky & Konecky, Old Saybrook 2003 (wznowienie), s. 1015 [tłum. poi.: Leonardo da Vinci, Pisma wybrane. T. I-II, wybór, układ, przekład i wstęp Leopolda Staffa, Wydawnictwo J. Mortkowicza, Warszawa-Kraków 1913, t. II, s. 282].
6 Dziękuję dr Wright, że zwróciła mi na to uwagę. [Cyt. z Ewangelii Jana za Biblią Tysiąclecia, wyd. IV — przyp. tłum.].
7 Por. takie obrazy Rafaela jak Św. Sebastian czy Portret Pietra Bomba, a także jego autoportrety.
8 Marani, s. l.
9 Pinin Brambilla Barcilon i in., The Restoration, w: Leonardo, the Last Supper, s. 381.
10 Ibid.
11 Kod Leonarda da Vinci, s. 236.
12 Ibid.
13 Mt 26,27, Mk 14,23, Łk 22,17.
Domenico Ghirlandaio (1448-1494), Ostatnia Wieczerza. Uwagę zwraca śpiący święty Jan, usadowiony pomiędzy Jezusem a świętym Piotrem. To jeden z wielu takich przykładów. We wszystkich Jan jest przedstawiany jako młodzieniec.poniedziałek, 23 marca 2009
Kod Leonarda da Vinci
niedziela, 22 marca 2009
Bierzmowanie
Chciałem was zapytać - jakie są wasze doświadczenia, uwagi, wrażenia.
Nie tyle wystawianie ocen co konkrety.
Jeśli coś dobrego to co...
Jeśli coś złego, to jak to nazwać...
Tu są moje uwagi o bierzmowaniu (negatywne) „Chipowanie” wiernych. Negatywnie o przygotowaniu do bierzmowania, ale wołałbym, byście najpierw sami pomyśleli i coś napisali. Dopiero potem (jak zechcenie) to przeczytajcie tekst. Potem oczywiście dalej możecie pisać.
Bierzmowanie z sensem. Przygotowanie do bierzmowania - materiały.
sobota, 21 marca 2009
Wiarygodność Biblii
A oto one (…):
(1) Zwój synagogalny musi być napisany na skórze zwierząt czystych,
(2) przygotowanej do konkretnego użytku w synagodze przez Żyda.
(3) Musi on być związany tasiemkami wykonanymi ze skór zwierząt czystych.
(4) Każda skóra musi być podzielona na określoną liczbę kolumn, taką samą w całym kodeksie.
(5) Każda kolumna pionowa nie może mieć mniej niż 48 i więcej niż 60 wierszy, i szerokość na 30 liter.
(6) Cala kopia musi mieć linie poziome, a jeśli trzy słowa są napisane poza linią, to jest ona bezwartościowa.
(7) Atrament powinien być czarny, a nie czerwony, zielony czy w jakimkolwiek innym kolorze, i przygotowany zgodnie z określoną recepturą.
(8) Autentyczna kopia musi być wzorcem, od którego przepisujący nie powinien w najmniejszym stopniu odstępować.
(9) Żadne słowo ani litera, ani nawet kreska nie mogą być pisane z pamięci, gdy piszący nie patrzy na kodeks przed sobą...
(10) Pomiędzy każdymi spółgłoskami musi się znaleźć przestrzeń grubości włosa bądź nitki,
(12) przed każdą księgą - trzech wierszy.
(13) Piąta Księga Mojżeszowa musi się kończyć dokładnie na końcu wiersza, reszta jednakże nie musi.
(14) Poza tym kopista musi siedzieć w pełnym odzieniu żydowskim,
(15) umyć całe ciało,
(16) nie rozpoczynać pisania imienia Bożego piórem dopiero co zanurzonym w atramencie,
(17) a gdyby odezwał się do niego nawet sam król w chwili pisania tego imienia, nie wolno mu zwracać na niego uwagi.
(Davison, HTOT, s. 89)
Davison dodaje, że „zwoje, w których nie spełniono tych warunków, są skazane na pogrzebanie w ziemi lub spalenie bądź też zostają przekazane szkołom jako podręczniki do nauki czytania”.
Josh McDowell, Wiarygodność Pisma Świętego, Warszawa 2009, s. 169-170.
czwartek, 19 marca 2009
Dzikie serce Urzekająca
Dzikie serce. Tęsknoty męskiej duszy

http://www.tolle.pl/pozycja/dzikie-serce








